Małe stoliczki kawowe zrodzone z lenistwa :)

 Ostatnio zastanawiałem się, w jaki sposób mogę urozmaicić mój malutki stoliczek, który stał przy kanapie. Wiecie, taki mału na książkę albo filiżankę pysznej porannej kawy. Posiadam duży stolik w pokoju dziennym lecz wiadomo, trzeba siedzieć wyprostowanym i nachylać się do niego z każdą próbą wzięcia łyka czarnej cieczy. Lenistwo wygrało i stwierdziłem, że stolik obok kanapy, taki mały (35cm x 35cm x 35cm) będzie idealny. Niestety, wszystkie, które widziałem w sklepach były albo nudne, albo przedobrzone. Myślę, że wiecie o czym mówię. Cekiny, błyskotki, futerka i inne takie. O gustach się nie dyskutuję, wiem jednakże to totalnie nie moja bajka. 

W ten oto sposób narodził się pomysł na stworzenie idealnego stolika, w barwach mi odpowiadających a do tego pięknie odbijającego światło. Taka mała, delikatna dekoracja pokoju, a przy tym jaka użyteczna! Osobiście zakochałem się w tych drewnianych surowych nóżkach w połączeniu z elegancką, nietuzinkową i pastelową górą. Blat ten jest tak lekki, a jednocześnie twardo pokazuje swój charakter. Wiadomo, na jeden kolor nie mogłem się zdecydować, więc zrobiłem dwa (hehe).

Koniecznie dajcie znać co myślicie! Który kolor jest bliższy wam?

Komentarze

  1. Piękne oba, ale ten jasny bardziej do mnie przemawia, choć czarny kolor kocham;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczerze powiedziawszy też jakoś mi bliżej do tego jasnego :) Dziękuję za uznanie!

      Usuń

Prześlij komentarz